Lyrics

Lyrics / N / Nagły Atak Spawacza / Gąsienice i czarne motyle

Nagły Atak Spawacza lyrics - Gąsienice i czarne motyle



Lyrics:


  
   Zamykam się w zielonym królestwie,
  śnię na jawie, służą mi bestie,
  padające do stóp demony,
  wysyłam dym na cztery strony,
  świata, który nie jest światem,
  zdominowany przez zieleń staję się furiatem
  wariatem w pełnym znaczeniu
  tyle się słyszy o walce i leczeniu
  swoich ran diabelskie stygmaty
  wypływające z serca
  noszą je tacy jak ja
  opętani przez żywicę,
  z cuchnących ran wypływają gąsienice
  czarne motyle szerzą zarazę
  jestem człowiekiem noszącym skazę
  na duszy, w oku, na całym ciele
  twarz pomazana w popiele
  płonie, płoną też dłonie
  czujesz na odległość tę agonię
  trwonię ziemskie dobra
  tamta tama jest pana bobra
  już pięć lat kocham się w śmierci
  ona nie przestaje ,teraz też mnie nęci
  chodź pocałuj mnie, bądź mną
  pod jej miłością karty się gną
  jak drzewa zaskoczone przez tornado
  przynajmniej cię znam moja wado
  jesteś przy mnie gdy cię potrzebuję
  bez pomocy nie zahamuję
  akceptuję swoją sytuację
  wiem ,że masz rację
  multigracje ,moje wariacje
  niezdrowe fascynacje zemsta po latach
  izolowana w niewinnych batatach
  chłopcy i dziewczęta
  poznaliście nienawiść skręta
  do pacjenta który chce skończyć
  jeszcze nie ,musisz dokończyć misję
  na ziemi
  lekkie ofiary, lekkiej chemii.
  


Nagły Atak Spawacza lyrics - Gąsienice i czarne motyle


Nieruchomości - Torebki