Lyrics

Lyrics / K / Kazik / Odrzuć to

Kazik lyrics - Odrzuć to



Lyrics:


  
   Nie! Kolejny dzień powszedni
  Jak wam nie wstyd sprzedawać ludziom tylu bredni
  Codziennie to samo zakłamanie
  Gąszczem liter istoty zakrywanie
  Tak! Żelazne prawo oligarchii
  Kto władzę ma, najpierw o nią się martwi
  Czasem rzecz łatwa, czasem rzecz trudna
  Każdy chce jeszcze urwać większy kawał sukna
  Ja, jeśli ukradnę, to idę do więzienia
  Wy możecie nawet zabić, nic to nie zmienia
  Nie czynicie tego własnymi rękami
  Zastępują was oprawcy przez was naganiani
  Od kogo to prawo decyzji za miliony
  Czerń to tylko inny kolor niźli czerwony
  Tak! Żelazne prawo oligarchii
  Kto władzę ma, najpierw o nią się martwi
  Posłuchaj, ja nie chcę gadać za wiele
  Zaklinam cię na wszystko, nie giń za ideę
  Nie daj się omotać, byś zaczął zabijać
  Żadna idea nie jest warta życia
  Dość naprawdę, dość ogłupiania
  Nie zabiję cię z powodu miejsca zamieszkania
  I mam nadzieję, że też to zrozumiałeś
  Powiedziałem ci to, o czym sobie myślałem
  
  Nie gódź się na to |
  Nie gódź się na to |
  Nie gódź się na to | 4x
  Nie gódź się na to |
  Odrzuć to |
  
  Dobrze, siedzę i się dziwię
  Choć mówiłem, że już nigdy mnie nic nie zdziwi
  Jak daleki jest świat od normalności
  Gdy tacy ludzie decydują w ogólności
  Właściwie to jednak nie jest ich wina
  Tylko urzędu i stanowiska
  Niezależne od nikogo prawo oligarchii
  Kto władzę ma, najpierw o nią się martwi
  O nią się martwi!
  
  W dniu, w którym zrozumiesz
  Wolnym się poczujesz
  W dniu, w którym zrozumiesz
  Wolnym się poczujesz
  
  Nie! Kolejny dzień powszedni
  Jeszcze nigdy nie słyszałem tylu cynicznych bredni
  Codziennie to samo zakłamanie
  Gąszczem liter istoty zakrywanie
  Tak! Żelazne prawo oligarchii
  Kto władzę ma, najpierw o nią się martwi
  Czasem rzecz łatwa, czasem rzecz trudna
  Każdy chce urwać jeszcze większy kawał sukna
  Ja, jeśli ukradnę, to idę do więzienia
  Wy możecie nawet zabić, nic to nie zmienia
  Nie czynicie tego własnymi rękami
  Zastępują was oprawcy przez was naganiani
  Od kogo to prawo decyzji za miliony
  Czerń to tylko inny kolor niźli czerwony
  Tak! Żelazne prawo oligarchii
  Kto władzę ma, najpierw o nią się martwi
  Posłuchaj, ja nie chcę gadać za wiele
  Zaklinam cię na wszystko, nie giń za ideę
  Nie daj się omotać, byś zaczął zabijać
  Żadna idea nie jest warta życia
  Dość naprawdę, dość ogłupiania
  Nie zabiję cię z powodu miejsca zamieszkania
  I mam nadzieję, że też to zrozumiałeś
  Powiedziałem ci to, o czym sobie myślałem
  
  Więc...
  Nie gódź się na to
  Nie gódź się na to
  Nie gódź się na to
  Nie gódź się na to
  Odrzuć to
  


Kazik lyrics - Odrzuć to


Nieruchomości - Torebki