Lyrics

Lyrics / B / Biesiadne / Nie zmogła go kula

Biesiadne lyrics - Nie zmogła go kula



Lyrics:

Nie zmogła go kula,
   Nie zmogła go siła,
   Tylko ta jedyna,
   Co przy sianie była.
  
   Nocką do niej chadzał,
   Listy do niej pisał,
   Tylko o niej myślał
   l świata nie słyszał.
  
   Ona go puszczała
   Tylko do okienka.
   Popatrz se przez szybkę,
   Bo jestem panienka!
  
   On przez szybkę patrzał,
   Wielce się nasładzał,
   A drugimi drzwiami
   Żandarm do niej chadzał!
  
   Zbójowie, zbójowie,
   Bądźcie se zbójami,
   A my se pośpimy
   Nocą z dziewczynami.
  
   Na sianeczku, sianie,
   Na sianie kochanie,
   Na sianeczku, na białym
   Przez miesiączek cały.
  
   Nie zmogła go kula,
   Nie zmogły go rany,
   Ale go przemogła
   Chytrość jego panny.
  
   Na sianeczku, sianie,
   Na sianie kochanie,
   Na sianeczku, na białym
   Przez miesiączek cały.
  
   Na sianie kochanie,
   Na sianeczku białym
   Przez miesiączek, przez cały,
   Przez miesiączek cały.


Biesiadne lyrics - Nie zmogła go kula


Nieruchomości - Torebki