Lyrics

Lyrics / B / Biesiadne / Bal u weteranów

Biesiadne lyrics - Bal u weteranów



Lyrics:

Dzisiaj bal u weteranów,
   Każdy zna tych panów,
   Bo tam co niedziela
   Jest zabawy wiela
   Choć komitet za wstęp bierzy
   Czterdzieści halerzy,
   Ale wyznać szczerzy,
   Co wart ta, joj.
  
   A muzyczka, ino, ano,
   A muzyczka rżnie,
   Bo przy tej muzyczce
   Gości bawią się (wesoło!).
   Wszystko jedno, czy to męska,
   Czy to damska jest,
   Byli tylko rżnęła
   Fest a fest.
  
   A tam znowu jakiś frajer
   Wielki pieniądz traci,
   Trzy kolejki piwa
   Przy bufecie płaci.
   Ty do niego ani słowa,
   Naj ci Bóg zachowa,
   Bo on z Łyczakowa
   Jest, ta joj.
  
   A muzyczka, ino, ano ...
  
   A tam znowu jakaś szarża
   Mocno się obraża,
   Bo ja mam nagniotki,
   Naj no pan uważa.
   Idź-że ty, nie gadaj wiele,
   Ty cywilne ciele,
   Bo cię w morda strzelę
   Ta już, ta joj.
  
   A muzyczka, ino, ano ...
  
   A tam w tyli, pan Bazyli,
   Przeprasza na chwili,
   Bo mu spodnie pękli
   Na samiutkiej tyli.
   Tu agrafką się nie chwyci
   Trzeba iść po nici,
   Bo się gołe świci
   Fest, ta joj.
  
   A muzyczka, ino, ano ...
  
   O północy się zjawili
   Jacyś dwaj cywili,
   Mordy podrapane,
   Włosy jak badyli.
   Nic nikomu nie mówili,
   Ino w mordy bili
   l bal zakończyli,
   Ta już, ta joj.
  
   A muzyczka, ino, ano ...
  


Biesiadne lyrics - Bal u weteranów


Nieruchomości - Torebki